Wiedźmia Skała

Kiedy pierwszy raz usłyszałem o Wiedźmiej Skale Reinera Knizi pomyślałem – pomimo tego, że zdjęcia sugerowały coś zupełnie innego – że szykuje się kolejny lekki, bardzo ładnie wydany tytuł… Jednak po rozpakowaniu pudełka i lekturze instrukcji okazało się, że zgadza się tylko ten ostatni fragment…


„Raz na 100 lat wybitne wiedźmy i znakomici czarodzieje gromadzą się w odległym zakątku świata, którego lokalizacja jest pilnie strzeżonym sekretem. Spotykają się, by odnowić sieć energii wytwarzanej przez legendarną Wiedźmią Skałę. Tajemne zaklęcia i rytuały pozwalają im zachować i wzmocnić własne moce, a temu, kto wykaże się największą biegłością w dziedzinie magii, zapewnią ogromną energię i prestiż na kolejne 100 lat, aż do kolejnego zgromadzenia.”


Bo o ile Wiedźmia Skała prezentuje się naprawdę bardzo okazale to do najłatwiejszych tytułów z pewnością nie należy. Gra po rozłożeniu potrafi wywołać poczucie przytłoczenia. Mamy przed sobą wielką, kolorową planszę, podzieloną na kilka sekcji, na każdej z nich leżą jakieś żetony, znaczniki, karty, pionki. Do tego każdy gracz dysponuje własną, mniejszą planetką na której też trzeba coś umieści, jeśli dodamy do tego zasłonkę i trzy stosy elementów które będziemy dobierać i zagrywać można dostać lekkiego zawrotu głowy…

Jako, że wszystkich elementów jest dużo – zasad również. O ile ogólne zasady nie są skomplikowane bo w swoim ruchu wykonujemy tak naprawdę tylko dwie czynności. Dobieramy jedną z pięciu (w wypadku najłatwiejszego poziomu trudności) płytek którą umieszczamy w swoim kociołku, a następnie wykonujemy znajdujące się na niej dwie akcje. To już zasady jakimi rządzą się niektóre z dostępnych akcji potrafią być bardziej… skomplikowane. Instrukcja jest dość obszerna ale na szczęście szczegółowa i raczej nie pozostawia niedomówień czy niejasności. Gdyby jednak takie się pojawiły, każdy gracz dysponuje ściągą w postaci karty pomocy i planszetki które zawierają streszczenie wszystkich akcji więc nie ma konieczności wertowania instrukcji za każdym razem kiedy chcemy o coś dopytać.

Wszystko to oczywiście nie jest żadnym zarzutem. Chciałem tylko podkreślić, że Wiedźmia Skała – w przeciwieństwie do innych tytułów tego autora które są raczej grami familijnymi – jest skierowana do graczy średnio-zaawansowanych… A Ci z kolei powinni być BARDZO zadowoleni. Mimo, że główna mechanika jest dość prosta to ilość akcji jakie możemy wykonać sprawia, że kombinowania jest tutaj naprawdę sporo.

Najważniejszym elementem rozgrywki jest nasz kociołek gdyż to tutaj dzieje się cała „magia”. Tak jak wspomniałem w poprzednim akapicie pierwszą czynnością jaką wykonujemy w swojej rundzie jest wybranie płytki akcji i umieszczenie jej w kociołku w taki sposób aby w przyszłości móc dokładać kolejne płytki z tymi samymi akcjami tworząc w ten sposób skupiska symboli które z kolei pozwalają nam wykonywać dane akcje wiele razy, a akcji dostępnych jest sześć:

Akcja Energii – wykonując tę akcję dobieramy z naszych zasobów odpowiednią ilość ładunków energii i tworzymy połączenia między obszarami w kryształowej kuli.
Akcja Wiedźmy – podczas tej akcji możemy albo wyłożyć nową wiedźmę obok naszej głównej wieży albo przesunąć wcześniej wyłożoną wiedźmę na inny – połączony ładunkami energii – region.
Akcja Pentagramu – w trakcie tej akcji przesuwamy swój pionek po pentagramie otrzymując po drodze specjalne nagrody.
Akcja Kryształu – akcja ta pozwala nam przesuwać kryształy znajdujące się w naszym kociołku, aby zwolnić dodatkowe miejsce i ostatecznie „wyciągnąć” kryształ z kociołka i otrzymać dodatkowe akcje.
Akcja Różdżki – w trakcie akcji różdżki przesuwamy swój pionek po torze różdżki wykonując po drodze dodatkowe akcje
Akcja Zwoju – pozwala nam dobrać jeden zwój z regału ze zwojami na planszy.

Jako, że płytek akcji zawsze mamy do wyboru kilka (2-5 w zależności na jaki wariant się zdecydujemy) niezwykle istotne jest planowanie swoich ruchów na kilka kolejek do przodu oraz wykonywanie akcji w odpowiedniej kolejności. Bo to – zwłaszcza w późniejszych etapach rozgrywki – pozwoli nam wykonywać naprawdę „efektowne” kombosy i bardzo często zdarza się, że musimy posiłkować się licznikiem nadrukowanym na planszy pomocy aby się w tym wszystkim nie pogubić. A do tego wszystkiego trzeba jeszcze pamiętać o zwojach które poza dodatkowymi akcjami zawierają również cele które przyniosą nam punkty na koniec gry…

Daje to niesamowitą frajdę i sprawia, że kiedy czekamy na swoją kolej nie nudzimy się i bywa, że nie ma nawet czasu spojrzeć co robi konkurencja, bo cały czas kombinujemy jaką płytkę dołożyć i czy jeśli nikt wcześniej nie zgarnie nam sprzed nosa żetonu z pentagramu to jeśli go wykorzystam to czy starczy mi ruchów żeby wyciągnąć kryształ z kociołka i przesunąć się na torze różdżki o tyle pól, żeby załapać się na akcję energii i zamknąć połączenie które potrzebuje do zrealizowania celu na karcie? Jest to niezwykle angażujące.

Skoro, już wspomniałem o zgarnianiu żetonów sprzed nosa, wypadałoby napisać coś o negatywnej interakcji, a właściwie to o jej braku. Pomijając możliwość pokrzyżowania planów przeciwnika przez zebranie wspomnianego wcześniej żetonu z pentagramu bądź przesunięciem się na polu różdżki o jedno pole za daleko (jeśli uda nam się zrównać lub przeskoczyć gracza który aktualnie jest najdalej na torze, cześć z akcji specjalnych możemy wykonać dwa razy) to jedynym naprawdę świadomym sposobem zaszkodzenia innym jest możliwość zajmowania połączeń między regionami w kryształowej kuli utrudniając bądź nawet uniemożlwiający przeciwnikowi zrealizowanie celów z jego przepowiedni (są to specjalne karty celów, które przynoszą punkty na koniec gry). Trochę szkoda, możliwość podrzucania różnych rzeczy do kociołków innych graczy byłoby fajnym urozmaicenie. No ale, nie można mieć wszystkiego.

Na szczęście – mimo ilości akcji które możemy wykonywać w trakcie rozgrywki – gra nie jest dla graczy zbyt surowa i potrafi wybaczać błędy.

Kociołek jest na tyle duży, że nawet jeśli los się od nas odwróci i za naszą zasłonką nie będzie płytki którą akurat potrzebujemy żeby wykonać nasze wyczekane kombo składające się z 10 ruchów to zawsze jest miejsce gdzie możemy bezpiecznie położyć niechcianą płytkę nie niszcząc naszego skrzętnie budowanego skupiska.

Podobnie ma się sprawa z punktami, praktycznie za każdą akcję dostajemy punkty. Zamknięte połączenie energii? Proszę bardzo idziemy po torze punktacji. Przenieśliśmy wiedźmę w inne miejsce? 2 punkty lecą na nasze konto, każdy zdobyty żeton, a nawet niewykorzystane/nieukończone zwoje są warte jakieś punkty na koniec gry. Podoba mi się to.

O tym, że gra prezentuje się świetnie już wspomniałem więc teraz czas na trochę więcej szczegółów. Na największe uznanie zasługuje plansza główna, która została bardzo dobrze skonstruowana jest zróżnicowana i kolorowa, a jednocześnie czytelna i intuicyjna. Wszystkie symbole są jasne i zrozumiałe, od razu wiemy co mamy zrobić, jaką akcję wykonać i gdzie położyć poszczególne żetony podczas rozkładania gry. A gdy podczas rozgrywki na planszy zaczynają pojawiać się figurki, kryształki i inne znaczniki robi się jeszcze efektowniej. Same znaczniki również zostały wykonane solidnie i estetycznie, zwłaszcza kryształki które występują nie tylko w różnych kolorach ale i kształtach. Bardzo duży plus również za wypraskę, została dobrze przemyślana, wszystko ma swoje miejsce i jest dobrze zabezpieczone. Dziwi mnie z kolei fakt, że w kontraście do tego wszystkiego mamy bardzo cienkie karty które podejrzewam będą się szybko zużywały.


Pierwsza rozgrywka: 5/6

5/6*

Rating: 5 out of 6.

  • Bardzo ładne wykonanie
  • Dużo elementów
  • Ciekawa mechanika
  • Ogromna przerywalność
  • Punkty prawie na każdym kroku
  • Przygotowanie i schowanie wszystkich elementów zajmuje trochę czasu
  • Cienkie karty zwojów
  • Wydawca: Rebel
  • Autor: Reiner Knizia, Martino Chiacchiera
  • Liczba graczy: 2 – 4
  • Czas rozgrywki: 60 – 90 min
  • Zalecany wiek: 12+
  • Zawartość pudełka:
    • Plansza główna
    • 4 kociołki
    • 80 ładunków energii
    • 60 płytek akcji (po 15 w każdym kolorze)
    • 40 zwojów
    • 48 figurek wiedźm
    • 28 kryształów
    • 15 specjalnych płytek akcji
    • 10 żetonów sów
    • 4 zasłonki
    • 4 znaczniki pozycji
    • 4 znaczniki zwierząt
    • 3 arkusze pomocy


Aby szybko znaleźć najkorzystniejszą ofertę oraz więcej informacji o grze Wiedźmia Skała zapraszam na:
www.planszeo.pl


*Ocena wyrażona w gwiazdkach to moja osobista ocena dla opisywanej gry. Z kolei ocena liczbowa to średnia ocena wystawiona przez moich współgraczy (3-4 osoby)