Miasteczka – Tiny Towns

Miasteczka trafiły w moje ręce przez przypadek, przeglądałem oferty gier planszowych na OLX i trafiłem na niezłą okazję cenową, nie wiedziałem co to za gra, popatrzyłem tylko pobieżnie na zdjęcia: Dużo kolorowych figurek, kart i znaczników, małe planszetki dla każdego gracza, może być fajne!

I rzeczywiście okazało się, że Miasteczka są naprawdę przyjemną grą.

„Czy kiedykolwiek słyszeliście o gadających myszkach czy ptaszkach? A może widzieliście żabkę, która przypominała rycerza? Czy wierzycie, że istnieją gdzieś miasta, w których zwierzątka żyją jak ludzie? Jeśli nie, za chwilę zobaczycie to na własne oczy! Mieszkańcy tej bajkowej krainy mają tu swoje domy, sklepy oraz pałace i zapraszają Was do środka! Pomóżcie im rozbudować te coraz ciaśniejsze miasta. Wszyscy tu na Was liczą!

Mądrze planujcie i budujcie swoje miasteczka, aby mali mieszkańcy byli z nich dumni!”

Powyższy cytat zaczerpnięty z pierwszej strony instrukcji doskonale oddaje ducha gry. Oto do swojej dyspozycji dostajemy niewielką polanę, kupę surowców, a naszym celem jest zbudowanie … miasteczka. Brzmi prosto? Po przeczytaniu instrukcji może nam się wydawać, że nawet bardzo prosto, a wszystko dlatego, że Miasteczka mają jedne z najprostszych i najkrótszych zasad wśród gier planszowych:

Aktywny gracz – zwany tutaj głównym budowniczym – wypowiada na głos jeden z pięciu surowców, następnie wszyscy gracze (włącznie z nim) pobierają ten surowiec z zasobów i umieszczają go na swojej planszetce oraz jeśli chcą to mogą teraz wznieść budynek… Gra kończy się kiedy żaden gracz nie może dołożyć kolejnego surowca. I to właściwie tyle, wszystko zajmuje mniej niż pół strony (cała instrukcja liczy sobie ich osiem) reszta instrukcji to doprecyzowanie powyższych zasad i wyjaśnienie działania każdego z dostępnych w grze budynków…. Tak jak pisałem: proste… ale tylko do momentu kiedy przyjdzie nam położyć pierwszy surowiec na planszy…

Wznoszenie budynków wymaga nie tylko określonej ilości surowców ale również ułożenia tych surowców na planszy w określony sposób. Ponieważ nigdy nie możemy być pewni który surowiec zostanie wskazany jako kolejny, a zestaw budynków dostępnych do wybudowania w aktualnej rozgrywce jest taki sam dla wszystkich graczy, to jeszcze część budynków jest ze sobą powiązanych (na przykład studnia punktuje za każdy przyległy do niej domek, z kolei domek przynosi punkty tylko jeśli jest zasilony, a budynek zasilający domki zasili tylko te które przylegają do niego) dlatego każdy nasz ruch musi zostać BARDZO, BARDZO dokładnie przemyślany. O ile na początku rozgrywki z pewnych złych decyzji da się jakoś wybrnąć, to w późniejszych etapach możemy całkowicie się zablokować, a każde puste pole na koniec gry to ujemne punkty.

A kiedy to nam przypadnie rola głównego budowniczego przed wyborem surowca warto rozejrzeć się po miasteczkach rywali, gdyż często naszą decyzją możemy komuś znacznie uprzykrzyć życie.

Miasteczka oferują dwa warianty gry.

Pierwszy to wspomniany przed chwilą wariant z głównym budowniczym. Wariant ten wprowadza do gry tę lekką nutkę negatywnej interakcji i daje możliwość szkodzenia innym. Drugi pozbawiony jest tego „czynnika ludzkiego”, a zamiast głównego budowniczego mamy stos kart z nadrukowanymi surowcami – jest to tak zwany Ratusz i z tego ratusza dobieramy karty wskazując tym samym surowiec który należy pobrać z zasobów. Rozgrywka staje się przez to praktycznie nieprzewidywalna. W pierwszym wariancie, co prawda inni gracze mogą nam zaszkodzić, jednak niejednokrotnie będą nam też „pomagać”. Zdarza się, że współgracze będą chcieli zbudować ten sam, bądź podobny budynek i wskażą surowiec który jest potrzebny również nam… W kartach jesteśmy zdani tylko na łaskę losu i nigdy nie możemy przewidzieć który surowiec zostanie wylosowany jako następny. Osobiście polecam pierwszy wariant.

Jeśli akurat nie ma nikogo z kim można pograć to nie ma tragedii bo twórca przygotował również tryb solo który jest wariacją wariantu Ratusz. Gra toczy się na normalnych zasadach, a nasz końcowy wynik określa posadę jaką otrzymamy w naszym mieście.

Na koniec kilka zdań o tym o czym wspomniałem w pierwszym akapicie, czyli figurki, karty, planszetki. Wykonanie i mnogość elementów Miasteczek to jednocześnie ich największa zaleta, ale też mała wada gdyż wyciagnięcie tego wszystkiego z pudełka, a potem włożenie z powrotem zajmuje trochę czasu…

O ile znaczniki surowców to zwykłe drewniane kwadraciki to już domki zostały wykonane bardzo ładnie, każdy typ budynku różni się o siebie nie tylko kolorem ale też kształtem co sprawia, że z każdą kolejną wzniesioną budowlą nasza planszetka wygląda jak prawdziwe Miasteczko – brakuje tylko nadrukowanych mieszkańców, co z pewnością tchnęło by trochę życia w naszą mieścinę.

Na szczególną uwagę zasługują karty budynków, a konkretnie ilustracje na nich zawarte, są naprawdę świetne! Karty są duże, a każda budowla posiada swój unikalny, piękny i szczegółowy obrazek. I choć jest to tak naprawdę detal gdyż karty tylko leżą na stole to warto to docenić, a przede wszystkim przyjrzeć się każdej z bliska

Wypraska – jeśli wszystko zapakujemy do woreczków strunowych robi się trochę ciasna, ale przez to nic w środku nie lata 🙂


Pierwsza rozgrywka: 4/6

5/6*

Rating: 5 out of 6.

  • Bardzo ładne wykonanie
  • Dużo elementów
  • Bardzo proste zasady
  • Ciekawa mechanika
  • Można grać w większym gronie
  • Przygotowanie i schowanie wszystkich elementów trwa trochę czasu
  • Wydawca: All In games
  • Autor: Peter McPherson
  • Liczba graczy: 1 – 6
  • Czas rozgrywki: ~45 min
  • Zalecany wiek: 10+
  • Zawartość pudełka:
    • 6 planszetek gracze
    • 25 kart budynków
    • 15 kart monumentów
    • 15 kart surowców
    • 126 drewnianych budynków
    • 6 drewnianych monumentów
    • 90 drewnianych surowców (w 5 kolorach)
    • 1 młoteczek Głównego Budowniczego
    • Notes punktacji
    • Instrukcja


Aby szybko znaleźć najkorzystniejszą ofertę oraz więcej informacji o grze Miasteczka – Tiny Towns zapraszam na:
www.planszeo.pl


*Ocena wyrażona w gwiazdkach to moja osobista ocena dla opisywanej gry. Z kolei ocena liczbowa to średnia ocena wystawiona przez moich współgraczy (3-4 osoby)